Z wizytą we Fribourgu (Freiburgu)

Stopień trudności: T1 / ✶✶
Dystans: ok. 14 km
Czas: ok. 3 h 40
Podejście w górę: 412 m
Zejście w dół: 412 m
Najwyższy punkt: 686 m n.p.m.
Stacje: Fribourg (dworzec) – La Palme – Ameismüli – Schürmatt – Montorge – Maigrauge – Fribourg (dworzec)
Najlepszy czas na wędrówkę: marzec – listopad

Fribourg, czy jak kto woli Freiburg, jest stolicą kantonu o tej samej nazwie. Oficjalnie kanton Fribourg jest dwujęzyczny (obowiązuje język niemiecki i francuski), lecz w samym mieście około 70% mieszkańców posługuje się językiem francuskim, co zresztą słychać na ulicy.

Coś dla miłośników starej architektury

Miasto jest bardzo interesujące pod względem architektury. Dlatego gorąco zachęcam do tego, żeby na tym odcinku szlaku nie spieszyć się, a wręcz zejść z wytyczonej trasy i pokręcić się po starówce.

Miłośnicy starej, kamienicznej zabudowy i wąskich uliczek na pewno będą zadowoleni.

Walorów miastu dodaje również jego położenie nad rzeką Saane, w otoczeniu stromych zboczy.

Katedra św. Mikołaja

To, co przykuwa uwagę już z daleka, to wieża katedry św. Mikołaja. Katedrę budowano etapami, a trwało to w sumie ponad 200 lat, od 1283 do 1490 roku.

Co ciekawe, piękne witraże w oknach są autorstwa polskiego malarza i grafika Józefa Mehoffera (1869 – 1946).

Miasto to ma oczywiście dużo więcej do zaoferowania, lecz na zobaczenie wszystkiego potrzeba czasu. Najlepiej przeznaczyć na to cały dzień.

Naszym celem był jednak spacer po pięknej okolicy, dlatego ruszyliśmy dalej w drogę.

Wąwóz Gotteron

Kolejny etap trasy prowadzi przez wąwóz Gotteron. Otaczają go wysokie, pionowe ściany skalne. Po drodze mija się stare młyny, staw hodowlany, a także liczne ławki i miejsca przeznaczone do grillowania.

Jest sporo schodów i drewnianych mostów, które nadają temu miejscu niebanalny wygląd.

Po wyjściu z wąwozu, szlak prowadzi dalej pomiędzy polami i pastwiskami, lecz to jeszcze nie koniec atrakcji.

Przy niewielkiej, lecz bogato zdobionej na zewnątrz, kapliczce Lorette rozciąga się fantastyczny widok z góry na całe miasto. Trudno wręcz oderwać się od tego widoku.

Zapora wodna „Maigrauge”

Następnie, już w dole znajduje się zapora wodna „Maigrauge”, która została zbudowana w latach 1870 – 1872 według projektu inżyniera Guillaume’a Rittera. Wówczas była to pierwsza betonowa zapora wodna w Europie.

Inżynier Ritter miał wielkie plany co do tego miejsca. Chciał budować hotele i kolejki prowadzące na okoliczne szczyty oraz organizować rejsy wycieczkowe. Niestety przeliczył się z tą inwestycją i zbankrutował.

Sama zapora nie jest tak imponująca, pod względem wielkości, jak inne zapory w Szwajcarii. Liczy bowiem zaledwie 21 metrów wysokości. Niemniej jednak okolica jest atrakcyjna.

Obecnie zbiornik wodny jest wykorzystywany do produkcji energii w dwóch elektrowniach. Pierwsza znajduje się tuż przy zaporze, a druga za wzgórzem Bourguillon.

Na koniec jeszcze przejście ulicami Fribourga, czy jak kto woli Freiburga i powrót pociągiem do domu.

Iwona Plewnia