Trasa z Merligen do Thun, to niewielki odcinek dużo dłuższego, bo ponad 60 – kilometrowego szlaku nr 26 o nazwie Panorama Rundweg Thunersee. Wyróżniają go przede wszystkim rewelacyjne widoki na górską panoramę, w tym na Eiger, Mönch i Jungfrau oraz na połyskujące w słońcu jezioro Thun.
Szwajcarska riwiera
Ze względu na swoje położenie oraz na śródziemnomorski klimat wioska Merligen uważana jest w okolicy za riwierę. Niewątpliwie bryza znad jeziora, bliskość Alp Berneńskich oraz niezliczone atrakcje dla przyjezdnych, wprawiają w wakacyjny nastrój.
Nie zostajemy jednak tutaj długo, bowiem przed nami ponad 15 km drogi i inne przyjemności. Po wejściu nieco wyżej, pierwsze co rzuca się w oczy, to góra w kształcie piramidy (Niesen – 2’362 m n.p.m.) na przeciwległym brzegu jeziora. Na jej szczyt można dostać się m.in. naziemną kolejką, która została otwarta 15 lipca 1910 roku.
Bieg po schodach na górę Niesen
Obok kolejki na górę prowadzą również schody z 11.674 stopniami. Są one jednak dostępne tylko podczas corocznego biegu Niesen – Treppenlauf. Bieg liczy zaledwie 3,5 km, lecz przy nachyleniu ponad 60% i różnicy wysokości 1’669 m, nie należy on do najłatwiejszych. Po raz pierwszy został zorganizowany w 1990 roku.
Widok na Niesen pozostaje z nami przez całą wędrówkę. A trasa prowadzi dalej przez inne, równie malownicze wioski. Jest zatem okazja, żeby pozaglądać miejscowym do ogródków i poszukać inspiracji. Trzeba bowiem przyznać, że szwajcarskie ogródki są dopieszczone w najwyższym stopniu.
Tradycyjnie na trasie znajdują się samoobsługowe punkty sprzedaży z lokalnymi wyrobami. Polecam ser, który zazwyczaj kupuję w takich miejscach.
Wąwóz Gummischlucht
Na trasie nie brakuje również terenów bliżej natury. Na przykład tuż za miejscowością Sigriswil przechodzi się przez wąwóz Gummischlucht. W jego centrum, pomiędzy wysokimi ścianami skalnymi znajduje się niewielki most, z którego rozpościera się wspaniały widok na potok spływający z góry po skałach. Jeżeli macie ochotę dowiedzieć się więcej o tym miejscu, na ścieżce są umieszczone tabliczki informacyjne.
Idąc dalej spoglądajcie w górę, ponieważ nad wąwozem zawieszony jest most o długości 340 metrów. Trasa prowadzi tuż przy nim, więc będzie okazja przespacerować się na drugą stronę wąwozu. Wejście na most jest jednak płatne.
Tajemnicze, leśne labirynty
Kolejne punkty na mapie to Rappeflue i Balmflue, czyli tajemnicze labirynty powstałe po dużym osuwisku. Wygląda to w ten sposób, że ścieżka prowadzi pomiędzy ogromnymi głazami porośniętymi mchem i drzewami. Człowiek w tym magicznym miejscu czuje się całkiem mały i bezbronny.
Ostatni odcinek szlaku prowadzi tuż przy jeziorze po promenadzie, aż do samego centrum historycznego miasta Thun. Widok z tego miejsca na miasto, na zamek i ratusz oraz na przepiękną panoramę Alp, jest zjawiskowy. Ławki tuż przy jeziorze zachęcają do tego, żeby zatrzymać się na trochę i nacieszyć tym krajobrazem.
Na koniec dodam jeszcze, że trasę można skrócić wsiadając do autobusu w jednej z okolicznych wiosek.