Po niespełna czterech latach ponownie wybrałam się do kanionu Creux du Van. Przyznam, że skusiły mnie zdjęcia umieszczane w mediach społecznościowych. A poza tym do takich miejsc warto wracać.
Widok na jezioro Lac de Neuchâtel
Dla urozmaicenia zmieniłam jedynie koniec trasy („Szwajcarski kanion Creux du Van” 2017 rok) i przyznam, że szlak zyskał tym samym dodatkowe walory.
Po drugiej stronie wzniesienia jest piękny widok na jezioro Lac de Neuchâtel (Neuenburgersee), a przy dobrej pogodzie widać również pasmo ośnieżonych szczytów Alp.
Kanion w kształcie podkowy
Dla osób, które jeszcze nie znają tego miejsca, dorzucę parę informacji. Otóż kanion ma kształt podkowy, a znajduje się na granicy dwóch kantonów – Neuenburg i Waadt.
Prowadzi do niego leśna droga znajdująca się kilkaset metrów za dworcem kolejowym w miejscowości Noiraigue.
Źródełko „Fontaine Froide”
Ta ogromna arena skalna o średnicy ponad 1 kilometra i głębokości około 500 metrów powstała na przestrzeni milionów lat w wyniku działania wody i lodu.
W środku kanionu znajduje się źródło „Fontaine Froide”, którego woda ma cały rok stałą temperaturę 4°C.
Obszar ten objęty jest ochroną od 1972 roku i znajduje się na liście Federalnego Spisu Krajobrazów i Pomników Przyrody o Znaczeniu Narodowym.
Bliskie spotkanie z kozicami
Flora arktyczno – alpejska stanowi tutaj raj dla kozic, świstaków, głuszców, rysi, ptaków drapieżnych i innych dzikich zwierząt.
Kozice są dość ciekawskie i podchodzą bardzo blisko do ludzi. Lepiej jednak uważać na koziorożca, który bacznie obserwuje otoczenie, prężąc się przy tym i prezentując swoje okazałe poroże.
Ja akurat trafiłam na koziorożca, który ewidentnie miał parcie na szkło. Wdzięczył się do obiektywu niczym zawodowy model, co zresztą widać na załączonym zdjęciu.
Warunki na trasie
Na koniec dodam, że pierwszy etap trasy prowadzący do samego kanionu wymaga trochę wysiłku i cierpliwości.
Droga prowadzi bowiem cały czas w górę przez las. Widoków zatem jest niewiele, ale tylko na początku. Na górze trud wasz będzie nagrodzony.