Zimowa trasa w Braunwald

Stopień trudności: ✶✶
Dystans: ok. 6 km
Czas: ok. 2 h 30
Podejście w górę: 28 m
Zejście w dół: 671 m
Najwyższy punkt: 1.900 m n.p.m.
Stacje: Gumen – Oberstafel – Grotzenbüel – Braunwald
Najlepszy czas na wędrówkę: styczeń – marzec

Po dotarciu pociągiem do stacji Braunwaldbahn Linthal musieliśmy zmienić nasz pierwotny plan trasy. Początkowo zamierzaliśmy wjechać kolejką górską do stacji Grotzenbüel (1.559 m n.p.m.), tam przejść szlak z niesamowitą górską panoramą i zatoczywszy koło wrócić tą samą kolejką górską. Jednak okazało się, że odcinek trasy z Gumen do Seblengrat jest zamknięty ze względu na zagrożenie lawinowe. Dlatego też wjechaliśmy aż do samej stacji Gumen (1.901 m) i stamtąd zeszliśmy na dół do stacji Braunwald. Następnie kolejką naziemną zjechaliśmy do stacji kolejowej Braunwaldbahn Linthal.

Sam wjazd wymagał dwóch przesiadek, dlatego opiszę go w skrócie. Pierwszy odcinek z Braunwaldbahn Linthal do Braunwald jedzie się kolejką naziemną, następny odcinek z Niederschlacht do Hüttenberg – gondolą (posiadacze abonamentu generalnego do tego punktu mają darmowy przejazd). Ostatni odcinek z Burstberg do Gumen pokonuje się kolejką krzesełkową. Polecam wziąć na dole mapkę, która pomaga zorientować się w terenie. Zwłaszcza teraz, jak sezon zimowy w pełni i stoki oblegane są przez narciarzy.

Trasa nie jest zbyt ciężka, za to z fantastycznymi widokami dookoła. Gdzie nie spojrzeć, tam przepiękne, ośnieżone szczyty (m.in. Ortstock 2.717 m, Höchturm 2.666 m, Grisset 2.721 m, Eggstöcke 2.449 m, czy z drugiej strony, widoczny z oddali potężny szczyt Tödi 3.614 m).

O dziwo w okolicy nie brakowało śniegu. Myślę, że to dobra informacja również dla miłośników nart i sanek. Szlak był jednak dobrze odśnieżony. Na niektórych odcinkach pokrywał się z narciarskimi stokami. Dlatego też tam, gdzie było to możliwe, schodziliśmy trochę na bok, żeby nie wchodzić w drogę narciarzom. Wówczas bardzo przydały nam się rakiety śnieżne. Nie ukrywam, że zakładaliśmy je z radością. Było też trochę zimowego szaleństwa z kontrolowanym zjazdem „na czterech literach”.

Menu