z Anzère do jeziora Lac de Tseuzier

Stopień trudności: T2/✶✶✶✶
Dystans: ok. 25 km
Czas: ok. 7h20
Podejście w górę: 1’024 m
Zejście w dół: 1’025 m
Najwyższy punkt: 2’077 m n.p.m.
Stacje: Anzère (tèlècabine) – Duè – Prorion – Serin – Res Rousses – Tseuzier – Le Partset – La Forniri – Anzère (tèlècabine)
Najlepszy czas na wędrówkę: czerwiec – październik

Szlak rozpoczyna się w niewielkiej wiosce Anzère, położonej na wysokości 1.500 m n.p.m. we francuskojęzycznej części Wallis. Tuż przed letnim sezonem jest tu cicho i spokojnie. Miejscowi przygotowują się na przyjazd gości.

Przed 1960 rokiem w regionie Anzère było zaledwie kilka małych schronisk górskich

W okresie około dwudziestu lat, okolica bardzo rozwinęła się, z rozległych pastwisk alpejskich do popularnego ośrodka sportów zimowych i letnich. Przepiękne tereny do wędrowania, fantastyczny widok na czterotysięczniki i trasy narciarskie na wysokości ponad 2.000 metrów, przyciągają rzesze ludzi.

Jednak na odcinku od Anzère do prawie samego jeziora nie spotkaliśmy żadnego wędrowca. Natknęliśmy się jedynie na kilka świstaków i jedną szaloną krowę, która wybrała się na poranny jogging po górach, tratując przy okazji słabo wytrzymałe ogrodzenia. To są właśnie zalety wędrowania przed sezonem.

Nad samym jeziorem pojawiło się już trochę ludzi. Można tutaj bowiem dotrzeć nie tylko pieszo, lecz również autobusem (tylko w sezonie) i autem.

Jezioro Tseuzier powstało w latach 1953 – 1957 w wyniku budowy zapory wodnej na wysokości 1.777 m n.p.m.

Nad jeziorem nie można rozłożyć koców piknikowych, jak w przypadku innych, znanych jezior górskich. Jest ono bowiem położone dość nisko, a zejście do wody jest strome. Za to można odpocząć nad górskimi potokami zasilającymi go. Okolica jest naprawdę przepiękna i zachęca do tego. Okrążając jezioro mija się ponadto fantastyczny wodospad i most wiszący.

Sama zapora robi również duże wrażenie. Można na nią oczywiście wejść i z jednej strony delektować się rewelacyjnym widokiem na jezioro i otaczające je góry. Z drugiej zaś strony można spojrzeć w 156 metrową przepaść. Jest to zdecydowanie opcja dla osób nie bojących się wysokości.

Niedaleko tamy znajduje się restauracja.

Ta część trasy od wioski do jeziora jest bardzo łatwa technicznie. Natomiast na drodze powrotnej do Anzère trzeba się skoncentrować i patrzeć pod nogi. Miejscami ścieżki na górskich zboczach są bardzo wąskie, a wystające skały wymagają pochylania się nad przepaścią. Te odcinki zabezpieczone są linami. Po kilkuset metrach droga staje się bardziej stabilna i spokojna, a adrenalina spada.

Szlak biegnie wzdłuż historycznego kanału irygacyjnego (Bisse d`Ayent) o długości 18 km

Został on zbudowany w XV wieku i obecnie zasila w wodę okoliczne winnice, pastwiska oraz gminy Ayent i Grimisuat.

Charakterystyczny dla tego miejsca drewniany odcinek kanału, przymocowany do skał na dość dużej wysokości, jest obecnie jedynie częścią historii, którą możemy oglądać. Został on bowiem zastąpiony przez tunel wydrążony w skale, przez który prowadzi również ten szlak.

W ramach ciekawostki dodam na koniec, że wizerunek starej, wiszącej części kanału został umieszczony na nowym banknocie 100 CHF.

Iwona Plewnia

Menu