Spacer do Caumasee i Crestasee

Stopień trudności: T1 / ✶✶
Dystans: ok. 11 km
Czas: ok. 3 h
Podejście w górę: 366 m
Zejście w dół: 366 m
Najwyższy punkt: 1’111 m n.p.m.
Stacje: Flims Waldhaus – Caumasee – Platforma widokowa Il Spir (w stronę Conn) – Crestasee – Flims Waldhaus
Najlepszy czas na wędrówkę: maj – październik

W końcu i ja dotarłam nad Caumasee. Zbierałam się do tego miejsca od dwóch sezonów. Ale chyba tak mam, że im bardziej popularne jest miejsce, tym więcej potrzebuję czasu, żeby tam się wybrać. Upały w ostatnich dniach pomogły mi jednak w podjęciu decyzji.

Wędrówkę, a raczej spokojny marsz zaczynamy w niewielkiej miejscowości Flims, położonej w kantonie Graubünden na wysokości ponad 1.000 m n.p.m. i kierujemy się w stronę Caumasee. Już na miejscu nie ma wielkiego znaczenia, czy wybierzecie drogę wzdłuż lewego czy prawego brzegu. Na końcu jeziora obie ścieżki spotykają się i dalej szlak prowadzi lekko pod górę do platformy widokowej Il Spir (w kierunku Conn). Osoby, które chcą się jednak wykąpać przed dalszą drogą, powinny wiedzieć, że lewy brzeg jest ogrodzony i wstęp jest płatny.

Po obejrzeniu wspaniałego widoku na kanion i Ren, dalej trzeba się trochę cofnąć i pójść w stronę Crestasee. Miłośnicy kąpieli w czystych, górskich jeziorach mogą ponownie wskoczyć do wody i potem wysuszyć się w drodze powrotnej do przystanku autobusowego Flims Waldhaus.

Trasa wiedzie głównie przez las i jest raczej łatwa. Jest jedno dłuższe podejście w górę na ostatnim odcinku trasy za jeziorem Crestasee do przystanku autobusowego Flims Waldhaus.

Miejsce to jest też idealne na spacery rodzinne z wózkiem dziecięcym. Wprawdzie na szlaku zaproponowanym przeze mnie jest kilka krótkich odcinków, na których ciężko byłoby przejechać wózkiem, z uwagi na wystające korzenie drzew. Jednak nie trzeba ściśle trzymać się tej drogi. Można trochę zboczyć z trasy i podążać po bardziej utwardzonym podłożu.

Całą drogę można śmiało przejść w sandałach trekkingowych, czy w innych sandałach sportowych z grubszą podeszwą. Ja miałam dwie pary obuwia i niestety moje ciężkie buty trekkingowe musiał nosić mój dzielny mąż. Zatem, jak wolicie lżejsze obuwie, to bez wahania zostawcie buty trekkingowe w domu.

Koniecznie za to weźcie ze sobą stroje kąpielowe. Turkusowa woda kusi, żeby do niej wskoczyć. Będą ku temu dwie okazje, w Caumasse i w Crestasee. Caumasee jest ogrodzona tylko z jednej strony. Drugi brzeg jest niezagospodarowany i idealnie nadaje się na chwilowy postój i kąpiel.

Iwona Plewnia

Menu