Monte Carasso i most wiszący Carasc

Stopień trudności: T2/✶✶
Dystans: 8 km
Czas: ok. 3 h 45 min.
Podejście w górę: 757 m
Zejście w dół: 758 m
Najwyższy punkt: 785 m n.p.m.
Stacje: Monte Carasso – Hängebrücke Carasc – San Bernardo – Monte Carasso
Najlepszy czas na wędrówkę: kwiecień – listopad

„Wielki Piątek na szlaku”, taki powinien być tytuł dzisiejszej wędrówki. Trasa nie jest wymagająca i idealna dla amatorów wiszących mostów. Tak przy okazji, jest to mój drugi wiszący most w Szwajcarii (pierwszy znajduje się w miejscowości Randa). Początek i koniec wędrówki znajdują się w Monte Carasso. Wobec tego zmotoryzowani mogą śmiało decydować się na ten szlak.

Trzeba jednak najpierw tam dotrzeć. Jedziemy zatem pociągiem do miejscowości Belinzona. Dalej autobusem nr 2 lub 311 udajemy się do przystanku Monte Carasso Cunvént i wysiadając kierujemy się w lewo.

Na początku trasa biegnie w pobliżu niewielkich winnic. Pierwsze 2 godziny idzie się pod górkę (jak to w górach), z krótkimi, bardziej płaskimi odcinkami, na których można chwilę odpocząć. Plusem jest to, że w upalny dzień, drzewa chronią przed słońcem.

Zastanawiałam się, czy pisać, ile czasu trzeba iść pod górę, żeby nikogo nie zniechęcić. Ale mi to osobiście pomaga. Nastawiam się wówczas odpowiednio pozytywnie i rozkładam siły na całą trasę.

Do mostu idzie się około 2 godziny. Znajduje się on na wysokości 696 m n.p.m. i unosi się 130 m nad ziemią. Ma długość 270 m i jest szeroki zaledwie na 1 m. Wyminięcie się z osobą z naprzeciwka gwarantuje przypływ adrenaliny. Samo przejście przez most jest ekscytujące, a poza tym można podziwiać wspaniałe widoki.

Na moście dość wieje, nawet w spokojny, ciepły dzień, więc warto mieć przy sobie bluzę czy kurtkę z kapturem.

Będąc w Belinzona koniecznie trzeba zajść na pizzę. Dla mnie to punkt obowiązkowy w Tessin, taka namiastka Włoch.

Menu