Trasa zaczyna się w niewielkiej miejscowości Mels i biegnie dalej przez las u podnóża gór.
Pasmo górskie Churfirsten
Od samego początku tej wędrówki uwagę przyciąga pasmo górskie Churfirsten – wizytówka tego regionu. Jest ono jednym z najbardziej rozpoznawalnych pasm górskich w Szwajcarii. Jego charakterystyczny kształt zdobi błękitne ławki, które zachęcają do krótkiego odpoczynku.
Po drodze mija się kilka większych górskich strumieni oraz niewielkie gospodarstwa z pastwiskami.
Wodospad Berschis
Prawdziwą perełką na szlaku jest jednak wodospad Berschis, ukryty głęboko w lesie. Liczy on 46 metrów wysokości i robi sporo hałasu.
Najlepiej odwiedzić to miejsce wiosną, gdy topnieje śnieg. Wówczas duża ilość wody z hukiem rozbija się o skały, tworząc widowiskowy spektakl.
Wodospad otaczają bujna roślinność i skalne formacje.
Z wioski Berschis wędrówka do wodospadu zajmuje około pół godziny.
Ostatni odcinek trasy
Po wyjściu z wąwozu dociera się na skraj niewielkiej miejscowości Berschis. To oznacza, że wędrówka zbliża się już do końca. Las zostaje w tyle, a ścieżki prowadzą przez spokojne osiedla mieszkalne.
Spacer pomiędzy winnicami
Ostatni odcinek trasy biegnie pomiędzy malowniczymi winnicami, prosto do miasta Walenstadt, położonego nad przepięknym jeziorem Walen. Z Walenstadt prowadzą dalej dwa szlaki: wzdłuż brzegu jeziora do Weesen oraz w górę, u podnóża Churfirsten.
Na koniec dodam, że na trasie jest do pokonania trochę schodów (głównie w pobliżu wodospadu), są również niewielkie wzniesienia. Poza tym idzie się całkiem sprawnie i bez większego wysiłku.
Tę samą trasę przeszłam też jesienią, w gęstej mgle – relację znajdziecie we wpisie Jesienny spacer z Mels do Walenstadt.


