Leuk: ze średniowiecza w XXI wiek

Stopień trudności: T2 / ✶✶
Dystans: ok. 11 km
Czas: ok. 3 h 30
Podejście w górę: 539 m
Zejście w dół: 539 m
Najwyższy punkt: 998 m n.p.m.
Stacje: Leuk – Färbi – Satellitenstation – Brentjong – Hohe Brücke – Leuk
Najlepszy czas na wędrówkę: kwiecień – październik

Tuż po wyjściu z pociągu na dworcu w Leuk na mojej twarzy pojawia się szeroki uśmiech, a oczy próbują ogarnąć to co widzą. Wszędzie dookoła piękne, majestatyczne góry. A to dopiero początek wrażeń.

Na tym szlaku czas biegnie niesamowicie szybko, zwłaszcza na odcinku od dworca w Leuk do kamiennego mostu. Dzieje się tak z powodu atrakcji, które mijamy podążając wyznaczoną trasą.

Na początek spacer przez starą część miasta Leuk i zakup miejscowego chleba (Walliser Roggenbrot, polecam z suszonymi owocami). Przechadzając się wąskimi alejkami, pomiędzy starymi, drewnianymi budynkami, można odkryć ślady historii. Wzrok przyciąga również zamek ze szklaną kopułą (Bischofschloss lub Schlementurm). Dla biskupów była to letnia rezydencja, dla łotrów i przestępców – loch i komnata tortur.

Następnie wskakujemy wprost w XXI wiek. Po wyjściu z zamieszkanej części, idąc dalej w górę, dociera się bowiem do stacji z ogromnymi antenami satelitarnymi, która robi kosmiczne wrażenie. Anteny są częścią szwajcarskiego programu nadzoru „Onyx”, który przechwytuje międzynarodową łączność cywilną i wojskową. Program ten prowadzony jest przez Federalną Służbę Wywiadowczą – Nachrichtendienst des Bundes (NDB). W sieci znalazłam sporo teorii spiskowych na temat tego miejsca. Część anten używana jest bowiem przez prywatną firmę. Nie będę jednak szerzyć plotek, zostawię miejsce dla waszej wyobraźni.

Zwieńczeniem trasy jest szesnastowieczny, kamienny most, z którego widok w dół powoduje zawrót głowy.  Łączy on gminy Erschmatt i Leuk. Jest on dostępny wyłącznie dla piechurów. Dla ruchu samochodowego zbudowano nad wąwozem w latach 1955 – 1956 betonowy most.

Za mostem szlak prowadzi już w dół, z powrotem do Leuk. Ostatni odcinek drogi jest płaski i przebiega wzdłuż rzeki Rotten. Na koniec można jeszcze nacieszyć oczy widokiem gór z innej perspektywy.

Iwona Plewnia

Menu