Grindelwald – spacer do Bachalpsee

Stopień trudności: T2 / ✶✶
Dystans: 12 km
Czas: ok. 3 h 30 min.
Podejście w górę: 205 m
Zejście w dół: 1.335 m
Najwyższy punkt: 2.280 m n.p.m.
Stacje: Grindelwald First – Bachalpsee – Waldspitz – Grindelwald
Najlepszy czas na wędrówkę: czerwiec – październik

Po trzech przesiadkach w końcu dotarliśmy pociągiem do Grindelwald, typowo turystycznej miejscowości położonej na wysokości 1.034 m n.p.m. w kantonie Bern. Pierwsze skojarzenie miałam z Zermatt, może z uwagi na ilość turystów z Azji. Miejsce to przyciąga z wielu powodów. Jednym z nich jest platforma widokowa First Cliff Walk by Tissot.

Żeby tam dotrzeć jedziemy dalej kolejką górską do Grindelwald First. Przejażdżka w niewielkich gondolach, trwająca ok. 25 minut, jest bardzo przyjemna, a widoki zapierają dech w piersiach. Widzimy między innymi słynny, zwłaszcza wśród wspinaczy, szczyt Eiger o wysokości 3.970 m n.p.m., który wraz z Mönch i Jungfrau tworzy trio (Dreigestirn) wielkich szczytów w północnej części berneńskiego Oberlandu w Szwajcarii. Jego północna ściana znana jest pod kilkoma nazwami: Eigerwand, Nordwand lub Mordwand (Mordercza Ściana). Ta ostatnia nazwa wzięła się od tego, że wielu wspinaczy zginęło przy próbie jej zdobycia (ponad 70 osób). Ma ona 1.800 metrów wysokości i jest najwyższą spośród stromych ścian w Alpach i Europie. W ramach ciekawostki dodam jeszcze, że w 1973r. północną ścianę Eiger jako pierwsze w zespole kobiecym zdobyły Wanda Rutkiewicz, Danuta Wach i Stefania Egierszdorff.

Na miejscu ruszyliśmy prosto na platformę widokową First Cliff Walk by Tissot. Na samą platformę, wysuniętą 45 m od skał w przepaść, nie weszliśmy, ponieważ kolejka czekających tam na zdjęcie osób była dla nas za długa. Za to obeszliśmy w jedną i drugą stronę stację widokową idąc po dość wąskiej, metalowej konstrukcji przymocowanej do skał. Co to był za widok! Naprawdę polecam. Już mi nawet tłumy turystów nie przeszkadzały. Byliśmy też bardzo szczęśliwi, że udało nam się wstrzelić w „okno pogodowe”. Najlepiej wybrać się tam, kiedy macie pewność co do pogody. Szkoda byłoby bowiem przegapić takie widoki z powodu zachmurzenia.

Sam szlak nie jest wymagający. Prowadzi przez zielone, ukwiecone łąki alpejskie. Dla żądnych przygód pewnie będzie zbyt sielsko. Jednak widok na pokryte śniegiem i lodem szczyty jest niesamowity. Wśród nich między innymi Wetterhorn (3.692 m n.p.m.), Schreckhorn (4.078 m n.p.m.), Wellhorn (3.191 m n.p.m.) i Finsteraarhorn (4.274 m n.p.m.).

Jezioro Bachalpsee jest jak wiele górskich jezior w Alpach: czyste, lodowate i pięknie położone. Ciężko to opisać słowami. Najlepiej zobaczyć na własne oczy.

Droga powrotna prowadzi w dół do Grindelwald. Po drodze mija się przystanek autobusowy położony na wysokości 1.918 m n.p.m. Nigdzie indziej nie widziałam jeszcze przystanku autobusowego na tej wysokości. Ja bym jednak nie czekała na autobus, bo rozkład jego jazdy był dość pusty. Przy przystanku znajduje się restauracja Waldspitz.

Menu